Niestety telewizja TVN czerpie co najgorsze z Chin. Chodzi mi o fatalna próbę cenzurowania internetu. Pewnie każdy z was widział już sławetny filmik z brudnym stołem, na który to stół narzeka czołowy prezenter TVNu Kamil Durczok. Narzeka dość mocno. No dobra, Rzuca mięsem. Cała sprawa nie zyskał by wielkiego rozgłosu, wszak prezenter tez człowiek, poprzeklinać może. Nie robił tego na wizji wiec cała sprawa była by potraktowana jako ciekawostka, ot taki śmieszny filmik. Właśnie, byłaby gdyby nie ingerencja działu PR TVu. który to dział postanowił skasować jak najszybciej to video z sieci. I co się okazało? O mój boże to jest niemożliwe. Filmik znikał z Youtube, DailyMotion, wrzuty itp. dużych serwisów video. A w końcu trafił na strony rosyjskie, arabskie i tym podobne. A co one powiedziały TVNowi na prośbę/żądanie usunięcia filmiku? Że może ich TVN w D pocałować. I tak z małej wpadki zrobiła się afera na temat cezury internetu. Cóż, TV strzelił do własnej bramki.
Wpis oznaczony jest takimi tagami: cezura, Kamil Durczok, VN, Wpadka