Wszyscy to wiemy. Trwa kryzys. A w związku z tym wszyscy szukają oszczędności gdzie i jak mogą. Niektórzy nie kupują książek, nie chodzą do kina. a inni, jak na przykład Toshiba, zamykają fabryki i zwalniają pracowników. Choć właściwie lepszym określeniem było by przenoszą fabryki. Japoński producent postanowił właśnie zamknąć fabrykę w Anglii i przenieś ją do Polski. A konkretniej do miejscowości Kobierzyce. MA tam powstać fabryka telewizorów przeznaczonych na rynki europejski. No widzicie, a jak nam obiecywano parę lat temu drugą Japonię to wszyscy się śmiali.
Wróbelki ćwierkają (a właściwie blogerzy), że firma Pioneer ma zamiar wycofać się z rynku telewizorów. Podobno zarząd dość intensywnie zastanawia się nad zaprzestaniem produkcji odbiorników telewizyjnych pod marką Pioneer. Krok ten ma być spowodowany czym? Tak, Pani w pierwszym rzędzie, druga od lewej. Słucham? Tak zgadza się. chodzi o kryzys. Miejmy tylko nadzieję że do zaprzestania produkcji nie dojdzie, albo ostatecznie zostanie ona przerzucona do jakiegoś kraju słynącego z taniej siły roboczej. Bo w końcu przez tyle lat Pioneer wyrobił sobie na rynku odbiorników telewizyjnych dobrą renomę, którą to szkoda było by zmarnować.
Kryzys dopada powoli każdą branże, nawet RTV. Kolejna jego ofiarą stała się firma Sharp. zarząd koncernu ogłosił właśnie, że w związku z redukcją kosztów produkcji zmuszony jest zwolnić 1500 swych pracowników. Ciekawe jak to się odbije na kondycji firmy i czy to koniec, czy też początek zwolnień. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty tego giganta branży RTV. Szkoda by było gdyby firma Sharp zniknęła ze sceny.